„Nienawistna ósemka” kontra „Pulp Fiction”: Dewolucja Quentina Tarantino

Daleko miotacze

Może zawierać spoilery

Każdy miłośnik kina ma własną listę reżyserów, których nowe prace automatycznie wiążą się z wycieczką do multipleksu, bez zadawania pytań. Dla większości obowiązują nazwy takie jak Scorsese, Fincher, Nolan czy Spielberg. Innym filmowcem z tej listy jest Quentin Tarantino . Nie ma zbyt wielu pisarzy, których dialog jest tak łatwy do zidentyfikowania w każdym z jego bohaterów. Nie ma też wielu reżyserów, którzy stali się głównymi bohaterami swoich filmów, nawet zza kamery.

Fabuła „ Nienawistna Ósemka ” jest tak proste, jak wszystko, co Tarantino kiedykolwiek napisał, w tym saga „Kill Bill”, której tytuł właściwie podsumował cały film. Dyliżans jadący po wojnie secesyjnej z łowcą nagród i więźniem, którego wiezie na powieszenie ( Kurt Russell oraz Jennifer Jason Leigh ) są zmuszeni zabrać dwóch dodatkowych pasażerów w drodze do Pasmanterii Minnie, gdzie schronią się przed burzą śnieżną wraz z grupą niezbyt sympatycznych postaci. Rozwinie się tajemnica morderstwa w stylu Agathy Christie, a napięcie wzrośnie do punktu pełnej erupcji, gdzie zawsze wydaje się kończyć w prawie każdym filmie Tarantino.

Jedną z rzeczy, które najbardziej lubię w filmach Tarantino, jest to, jak mało zależy mu na obsadzie największych lub najmodniejszych gwiazd tamtego okresu, mimo że większość z nich z pewnością byłaby szczęśliwa mogąc z nim pracować. zdolność aktora do recytowania swojego szczególnego rodzaju dialogu z konieczną radością i przekonaniem. Jest John Travolta , którzy przed „ Pulp Fiction ”, prawie zniknął. Jest też David Carradine , Dennis Christopher oraz Don Johnson których imiona prawdopodobnie niewiele dla ciebie znaczą, jeśli nie było cię w pobliżu w latach Forda, Cartera i Reagana. Są też jego stali bywalcy i półregularni, jak Tim Roth , Samuel L. Jackson oraz Michael Madsen , z których wszystkie wyraźnie spełniają te standardy. Co ciekawe, „Nienawistna ósemka” zawiera również Channing Tatum dając długi i bardzo w stylu Tarantino monolog, mimo że wyraźnie ma przed sobą długą drogę, zanim opanuje sztukę prowadzenia dialogu, jak reszta z nich.

Pierwszą rzeczą, którą można powiedzieć o „Nienawistnej ósemce”, jest to, że udowadnia, że ​​Tarantino wciąż potrafi bawić się najmniejszą liczbą elementów. Około 90 minut, kiedy większość filmów dobiega końca, ale ten był dopiero w połowie, zatrzymałem się i zdałem sobie sprawę, jak zabawny był film do tego momentu, biorąc pod uwagę, że jedyne istotne wydarzenia do tej pory dotyczyły kierowcy dyliżansu niechętnie zgadzając się podwieźć kilka osób podczas burzy śnieżnej. Tarantino nie spieszy się, opowiadając historię w drobiazgowych szczegółach na swój własny sposób, na przykład, gdy napisy początkowe spędzają wieczność z prostym ujęciem krucyfiksu lub gdy jeden z jego bohaterów podejmuje humorystyczną decyzję wbicia kilku metalowych słupów w ziemię. łączenie ich linami, aby nikt nie zgubił się w drodze do wychodka podczas burzy śnieżnej. Tarantino upewnia się, że widzimy, jak każda postać jest umieszczona, aby nikt nie przegapił żartu (jest to również główny powód, dla którego ten film trwa prawie trzy godziny).

Uważam, że „Pulp Fiction” jest nadal najlepszą pracą Tarantino z szerokim marginesem. Wierzę również, że odkąd pojawiły się dwadzieścia kilka lat temu, jego filmy stopniowo spadały. „Nienawistna ósemka” znajduje się na samym dole stosu z co najmniej kilku powodów. Pierwsza z nich wiąże się z uporem reżysera, który, film po filmie, stara się zaszokować publiczność tymi samymi przesadnymi obrazami kreskówkowej przemocy. W „Kill Bill” stworzył bardzo szczególny rodzaj stylizowanej brutalności, która obejmowała kończyny i krew fruwającą po całym miejscu i od tego czasu nie był w stanie przestać jej używać. Pierwsze dwa akty „Django Unchained” były w większości wybitne i na swój niezwykły sposób potrafiły skutecznie przekazać okropności niewolnictwa. Ale zaraz po Christoph Waltz postać zmarła i film zdawał się dochodzić do naturalnego zakończenia, Tarantino postanowił dodać kolejne pół godziny, tworząc nieuzasadniony, krwawy finał bardzo podobny do tego ” Bękarty wojny ”. Zamykając „Nienawistną ósemkę” w ten sam sposób, wydaje się, że reżyser ponownie wykonuje ruchy.

Mój ulubiony rozdział w „Pulp Fiction” dotyczy sceny, w której postać Travolty przypadkowo strzela do Marvina w twarz i rozpętuje się piekło. Być może największym atrybutem tego filmu było to, jak wszystko było nieoczekiwane, ale niewielu reżyserów stało się tak przewidywalnych jak Tarantino. Jego ostatnie sekwencje przemocy były równie nieistotne, co ekstremalne. Pierwszy raz obejrzałem „Pulp Fiction” ponad dwadzieścia lat temu i prawie pamiętam każdy szczegół związany ze scenami śmierci. Z drugiej strony w zeszłym tygodniu widziałem „Nienawistną ósemkę” i do tej pory prawie zapomniałem, jak większość jej bohaterów spotyka swoją zagładę. Koniec filmu ma na mnie taki sam wpływ, jak oba filmy „Avengers” – w krótkich okresach jest tak dużo akcji, że im więcej wydarzeń, tym mniej zapadają w pamięć.

Drugi i bardziej istotny problem ostatnich prac Tarantino dotyczy jego postaci. Jedyną stałą we wszystkich jego filmach jest obecność jednego sadysty po drugim. Ale jeśli się nad tym zastanowić, jego obsady są w większości zamieszkane przez raczej dobrodusznych ludzi. „Pulp Fiction” ma postaci, które naprawdę cenią sobie wzajemną przyjaźń (Travolta i Jacksona Vincent i Jules), którzy dokładali wszelkich starań, aby chronić pamiątki po nieznajomych ( Christopher Walken ), a nawet parę, która wyszła na randkę, która zakończyła się najsłodszymi pocałunkami (Vincent i Uma Thurman 's Mia) nawet jeśli było poprzedzone przekleństwami, przedawkowaniami i co masz. Sercem „Django Unchained” była postać doktora Kinga Schultza (Christopher Waltz), który poświęcił swoje ciężko zarobione oszczędności i życie dla szczęścia tytułowego bohatera. Nawet „Oblubienica” Umy Thurman w „Kill Bill” zapoczątkowała swój szaleńczy szał zemsty jako reakcję na utratę ukochanego, nienarodzonego dziecka.

Każda miła osoba może czuć się nie na miejscu w filmie zatytułowanym „Nienawistna ósemka”, ale na początku nie wszyscy bohaterowie wydawali się być tak źli jak reszta, co mogło uczynić ich dobrymi facetami. Zgodnie z taką logiką, major markiz Warren (Samuel L. Jackson) wydawał się być bohaterem utworu, dopóki nie okazał się tak samo sadystą, jak każdy z „Nienawistnych”, jak szczęśliwie targuje się z kocem do mrozu. mężczyzna lub pokazuje, jak cieszy się powolnym, graficznym powieszeniem kobiety. Przypuszczam, że to musiała być ostateczna tendencja pracy Tarantino. Gdy wystarczająco raz zszokujesz publiczność, możesz mieć ochotę wymyślić coś jeszcze bardziej przykrego, jeśli chcesz, aby coś poczuli. Problem w tym, że wydaje się nie rozumieć, że brzydszy niekoniecznie znaczy lepszy. Tarantino wydaje się zakładać, że jeśli jest w stanie stworzyć wystarczająco okropną postać (a Daisy Jennifer Jason Leigh z pewnością tak się kwalifikuje), publiczność automatycznie wiwatuje, gdy sprawi, że będzie cierpieć najgorszy z losów.

Jak się okazało, wyszedłem z „Nienawistnej ósemki” zastanawiając się, czy Tarantino spędził w dzieciństwie zbyt dużo czasu na wyrywanie skrzydeł muchom, czy może po prostu ma tak niską opinię o swojej publiczności. Być może jego głównym zmartwieniem w „Django Unchained” nie było zajmowanie się okropnościami niewolnictwa, ale raczej fascynacja krwawym widokiem walki Mandingo lub mężczyzny rozdzieranego przez psy. Każdy z jego filmów miał przynajmniej jedną scenę, w której czujesz się winny, że śmiejesz się z takich rzeczy, jak biedny Marvin, który traci głowę. „Nienawistna ósemka” ma co najmniej dwie sceny, które sprawiają, że w ogóle wstydzisz się tego filmu. Ostatecznie w jego najnowszym filmie brakuje nieprzewidywalnej kombinacji dobra, zła i dziwności Tarantino, która uczyniła „Pulp Fiction” świetnym. Stał się powtarzalny do tego stopnia, że ​​mogę się dobrze zastanowić przed pójściem do dziewiątego filmu Quentina Tarantino na temat samego nazwiska reżysera.

Zalecane

Chip 'n Dale: Rescue Rangers
Chip 'n Dale: Rescue Rangers

Usuń kamee — w kabinie nagraniowej i animacje na ekranie — a otrzymasz coś, co jest trochę zbyt bliskie tego samego starego śmiecia.

Specjalna wycieczka do skarbców Disneya dzieli magię „Pinokia”
Specjalna wycieczka do skarbców Disneya dzieli magię „Pinokia”

Jana Monji udaje się do legendarnych skarbców Disneya, aby dowiedzieć się więcej o tworzeniu „Pinokia” Disneya.

Jak Killing Eve Phoebe Waller-Bridge zaprasza nas do spełnienia naszych fantazji o prawdziwej zbrodni
Jak Killing Eve Phoebe Waller-Bridge zaprasza nas do spełnienia naszych fantazji o prawdziwej zbrodni

Fikcyjny serial kryminalny, który nie tylko rozumie nasze mroczne fascynacje, ale także oferuje fantazje o władzy, których zazwyczaj odmawia się kobietom.

Godfrey Cheshire o poznaniu Abbasa Kiarostami poprzez jego filmy i przyjaźń
Godfrey Cheshire o poznaniu Abbasa Kiarostami poprzez jego filmy i przyjaźń

Godfrey Cheshire o swoich spotkaniach z nieżyjącym już Abbasem Kiarostami i filmami reżysera.

Wołek
Wołek

Foxhole może nie być na szczycie wielkiego kanonu filmów antywojennych, ale nie jest zbyt daleko.