Jeni le Gon: Pierwsza czarna kobieta podpisana przez Hollywood żyła i tańczyła w wielkim stylu

Roger Ebert

Moja dobra koleżanka z Sun-Times z lat 70. w Chicago Sun-Times, Cynthia Dagnal, napisała do mnie dzisiaj:

„Przyjaciel z Londynu przysłał mi to, nekrolog z niezależnego Londynu i byłem oszołomiony, widząc, że Jeni Le Gon uczęszczała do tej samej szkoły tańca w Southside w Chicago, co ja. Był to prawdopodobnie najbardziej renomowany obiekt po tej stronie „linii kolorów”, niedaleko mojego domu. Więc uczyłam się z młodszymi „podopiecznymi” Mary Bruce, a wszystkie te śliczne zdjęcia przedstawiające mnie w małej, ale DROGIEJ spódniczce i tak dalej, których czasami używam na moich blogach, są pamiątkami z tamtych dni! Traktowałem stepowanie, jazz i balet jako maleńkie i uwielbiałem chodzić en pointe przez cały dzień w tych przeklętych – a także drogich – butach z palcami!”

Le Gon (ur. 24 sierpnia 1916 w Georgii; zm. 7 grudnia 2012) była pierwszą Afroamerykanką, która podpisała kontrakt z dużym studiem, ale chodziło o coś więcej. Z miłosnego nekrotu Stephena Bourne'a w „The Independent”:

„Po debiucie na ekranie pełna życia Le Gon została podpisana przez MGM i płaciła ogromną sumę 1250 dolarów tygodniowo. Dali jej rolę w Broadway Melody z 1936 roku, ale, jak powiedziała: „MGM zorganizowało przyjęcie dla burmistrzów różnych miast bawiła ich obsada Broadway Melody z 1936 roku. Eleanor Powell, słynna tancerka stepowania z Broadwayu, również została podpisana do filmu, a po tym, jak zatrzymałem pokaz w noc występów na przyjęciu burmistrzów, MGM zdecydowało, że nie mogą mieć na zdjęciu dwóch tancerzy stepujących i zostałem usunięty z studio. Gdybym był biały, zatrzymaliby mnie, bo mogłem się w coś rozwinąć, ale pozwolili mi odejść. Kiedy byłem w MGM powiedziano mi, że nie wolno mi jeść w głównej jadalni. Tutaj płacili mi 1250 dolarów tygodniowo i mówili, że nie jestem wystarczająco dobry, by jeść w ich jadalni. Ale Hollywood nie różniło się pod tym względem od reszty kraju”.

Również z obitu:

Grała pokojówki Marii Montez w Arabian Nights (1942), Ann Miller w Easter Parade (1948) i Betty Hutton w Somebody Loves Me (1952). czarni aktorzy wzywają Ronalda Reagana, ówczesnego prezesa Gildii Aktorów Filmowych. Wyrazili swoje obawy dotyczące stereotypizacji czarnych aktorów, ale Reagan nie wykazywał zainteresowania: „Próbowaliśmy go nakłonić do interwencji dla nas, ale nie był przynajmniej trochę sympatyczny. Nawet o tym nie skłamał”.

Po przeprowadzce z rodziną do Chicago, Le Gon uczęszczała do Szkoły Tańca Mary Bruce. W wieku 16 lat rozpoczęła karierę zawodową po pomyślnym przesłuchaniu do chóru Count Basie Orchestra. Po przybyciu do Kalifornii w połowie lat 30. energiczne i eksperckie umiejętności taneczne Le Gona zostały zauważone przez Earl Dancera, czarnego producenta i łowcę talentów. Tancerz wziął Le Gon pod swoje skrzydła i odegrał kluczową rolę w zwróceniu na nią uwagi różnych hollywoodzkich studiów.

Zadebiutowała w filmie RKO Radio Hooray for Love (1935), w żywej muzycznej sekwencji, w której zagrała razem z Billem „Bojangles” Robinsonem i Fatsem Wallerem. Wykonane przez trio „I'm Livin' in a Great Big Way” było rewelacyjne i po Hooray for Love Fats Waller zatrudnił Le Gona jako wokalistę i tancerza w swoim zespole. Le Gon wyjaśnił swojemu biografowi, Alyn Shipton, w jaki sposób Waller pomogła ukształtować jej aktorstwo sceniczne: „Tańczyłem jak chłopiec – robiłem przewroty i opaski na kolana, podnoszenie palców i inne tego rodzaju sprawy, więc kiedy musiałem śpiewać po tym, tańczył, dał mi te śliczne małe numery, żebym mogła mówić-śpiewać. W 1984, odnosząc się do jej stania na palcach, i do Michael Jackson , Le Gon skomentował: „Ten facet Michael, mówi się, że to wymyślił. Wszystkie dziewczyny z mojej epoki to zrobiły”.

Le Gon została ciepło przyjęta w Wielkiej Brytanii, kiedy 4 lutego 1936 roku została otwarta w londyńskim Adelphi Theatre w rewii CB Cochran Follow the Sun. Później w tym samym roku wystąpiła jako tancerka kabaretowa w brytyjskim filmie Dishonor Bright. Powiedziała: „Po raz pierwszy doświadczyłam bycia prawdziwą osobą. Na pokładzie statku iw Europie byłam określana jako Miss Le Gon i nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło”.

„Podczas wycieczki po Kanadzie w 1969 roku znalazła się w Vancouver i zgodziła się przeprowadzić kilka warsztatów w ciągu dwóch dni, kiedy tam była”, „ale studenci zaczęli ustawiać się w kolejce, zanim jeszcze wynajęliśmy miejsce. W Vancouver dowiedziałem się, że jestem osobą. Okres. Nie musiałem się martwić, że gdzieś pojadę i usłyszę, jak ktoś mówi: „Nie, nie możesz wejść”. To jeden z powodów, dla których zostałem w Kanadzie”.

Jeni Le Gon z Biillem (Bojangles) Robinsonem i Fatsem Wallerem w „Żyję w wielkim stylu” (1935).

'Swing is Here to Stay' (1937), u boku zoftig Dixon Sisters. Kiedy pochyla się na końcu, przybili jej buty do podłogi.

Film pełnometrażowy: „Double Deal” (1939), z Monte Hawley i Edwardem Thompsonem

Z Kabina Calloway w „Cześć De Ho” (1947)

Jeni występuje w 'I'm Living in a Great Big Way' w 2007 roku w Century Ball Room w Seattle.

Mówi się, że Jeni wykonuje swój ostatni taniec podczas Masters of Lindy and Tap w 2008 roku. Jakoś nie wierzę, że to był jej ostatni taniec.

Jesteś na 90

Hołd dla dr. Jeni Legon

Zdjęcie na górze z London Independent, z autografem Stephena Bourne'a, autora nekrologu.

  jeni starszy.jpg

  jeni kreskówka.jpg

  malutka.jpg

...a powyżej moja przyjaciółka Cynthia Dagnal, kiedy chodziła do tego samego studia tańca, miała około 10 lat i wyglądała na 30.

Pisze: „Wyróżniający się „styl Chicago” sprawia, że ​​łza mi w oczach Gene Kelly powiedz 'Le time step' w 'Amerykanie w Paryżu', myślę o tym kroku - każdy to robi, ale zrobiliśmy to z chicagowskim szykiem. Oto ujęcie, na którym jestem cała wystrojona i wyglądam na około 30-latka. „Oto mała notka o szkołach tańca Sadie i Mary Bruce z Biblioteki Publicznej w Chicago. Obie szkoły były niesamowite – właściwie, kiedy to przeczytałem, pomyślałem: „Ok… która to BYŁA?” Musiałem na chwilę pojechać do Sadie, bo u Mary nie było miejsca na malucha, ale to było baaaardzo dawno temu, nawet tego wszystkiego nie pamiętam zbyt dobrze. http://bit.ly/WUiaOJ „Nie ma znaczenia, obie były niesamowitymi kobietami i obie szkoły były BARDZO wielkim wydarzeniem w Southside. Każdy rodzic chciał umieścić swoje dzieci w klasie w którejkolwiek z nich, a ja czułam się tak szczęśliwa, że ​​mogłam tam tańczyć. przez cały czas miałem wielkie recitale i uwielbiałem każdą minutę tych bardzo poważnych koncertów.

Zalecane

TIFF 2021: Elektryczne życie Louisa Waina, Belfast, Colin w czerni i bieli
TIFF 2021: Elektryczne życie Louisa Waina, Belfast, Colin w czerni i bieli

O trzech bardzo różnych projektach biograficznych z TIFF.

Humor to najważniejsza rzecz w życiu: Paul Rudd i Rob Burnett o „Podstawach opieki”
Humor to najważniejsza rzecz w życiu: Paul Rudd i Rob Burnett o „Podstawach opieki”

Paul Rudd i scenarzysta/reżyser Rob Burnett opowiadają o swoim nowym filmie „The Fundamentals of Caring”.

W obecności rodziny królewskiej: John Travolta o Gotti, Grease, Robercie Shapiro i nie tylko
W obecności rodziny królewskiej: John Travolta o Gotti, Grease, Robercie Shapiro i nie tylko

Wywiad z Johnem Travoltą, gwiazdą i producentem wykonawczym „Gotti”.

Prawda/Fałsz 2020 Przesłanie 1: Kabina widokowa, tak późno, tak szybko, że chmura nigdy nie odeszła
Prawda/Fałsz 2020 Przesłanie 1: Kabina widokowa, tak późno, tak szybko, że chmura nigdy nie odeszła

Relacja z trzech filmów z festiwalu filmów dokumentalnych Prawda/Fałsz 2020.

Każdy jest kosmitą, gdy się zakochasz: John Cameron Mitchell o tym, jak rozmawiać z dziewczynami na imprezach
Każdy jest kosmitą, gdy się zakochasz: John Cameron Mitchell o tym, jak rozmawiać z dziewczynami na imprezach

Wywiad z reżyserem Johnem Cameronem Mitchellem na temat jego nowego filmu „Jak rozmawiać z dziewczynami na imprezach”.