Festiwal Filmowy w Wenecji 2018: Narodziny gwiazdy, druga strona wiatru

Festiwale i nagrody

Jak napisy końcowe z Bradley Cooper 's 'Rodzi się gwiazda' skręcali się na porannym pokazie na Festiwalu Filmowym w Wenecji, niemiecki dżentelmen, który siedział z kilkoma przyjaciółmi obok mnie, wstał i powiedział donośnym głosem: „Nie wiem, czy wolno mi to powiedzieć na Era „Ja też”…” i chociaż nie mogę dosłownie zacytować tego, co powiedział dalej, było to coś nieco dyskredytującego w sposobie Lady Gaga usta patrzy, kiedy śpiewa. Jedną z nowych rzeczy, które stworzyły niektóre wydarzenia informacyjne w ciągu ostatnich lat, jest szczególna uniwersalna prawda: każdy, kto zaczyna wypowiedź od stwierdzenia: „Nie wiem, czy wolno mi to powiedzieć w erze „Ja też”” nie ma absolutnie nic interesującego ani wartego do powiedzenia po tej proklamacji.

Jak wszyscy wiemy, jednym ze sposobów spojrzenia na historię „ Rodzi się gwiazda ”—a nowy film z udziałem Coopera i Lady Gagi w czymś, co zasługuje na miano przełomowego występu (i nie obchodzi mnie, jak myślisz, jak wyglądają jej usta, gdy śpiewa, kolego) jest czwartą wersją hollywoodzkiej miłości/nienawiści list do siebie — jest o kobiecie, która postanawia pozostać w agresywnym związku. Wzorem jest wyprany, autodestrukcyjny idol milionów, który spotyka i pielęgnuje świeży młody talent, po którym następuje historia miłosna, po której następuje dalsza spirala starego idola, którego usunięcie ze sceny przynosi zarówno złamane serce, jak i nowe. chwała protegowanemu.

Nowa wersja jest bardzo sprytna zarówno pod względem współczesnego showbiznesu, jak i kwestii uzależnień i nadużyć. Eric Roth , Cooper i Czy kajdany stworzyli scenariusz, który wietrzy najgorętsze konwencje nawet z najnowszej wersji, Barbra Streisand / Kris Kristofferson Obraz z lat 70. W końcu otrzymujemy „Narodziny gwiazdy”, w którym Jackson Maine, przemianowany na Normana Maine, przeprowadza odwyk w stylu starej uczelni.

Cooper okazuje się zdolnym reżyserem. Sceny otwierające pokazują jego upodobanie do ujęć Kubrickowskich z jednego punktu, ale jest w najlepszej formie, jak wielu reżyserów, którzy wymyślili aktorstwo, kiedy kamera zbliża się do swoich wykonawców i rejestruje ich intymną grę. Grając rozpustną gwiazdę country-rocka, Cooper naśladuje Sam Elliott mówi głos, co ma inny sens, gdy pojawia się sam Elliott, grając starszego brata Maine i sprzątacza bałaganu. Film daje bohaterowi Maine więcej historii niż kiedykolwiek, i jest dobry. Sojusznik Gagi to wiarygodna aktualizacja Esther Blodgett, a ta „Gwiazda” wykorzystuje talent i ambicje postaci do eksploracji pojęć artystycznej integralności, o które nieliczne wcześniejsze wersje „Gwiazdy” wyraźnie się troszczyły. Ale film wciąż jest w sercu wyciskaczem łez. Nie po to, by lekceważyć talenty jakichkolwiek osób, które nad tym pracowały (i powinienem podkreślić, że Cooper cholernie dobrze gra muzyka, a Gaga jest jej zwykłym zdyscyplinowanym cudem), ale jest to przykład Big Movie Studio Craft w najlepszym wydaniu. wymyślony; wśród wielu kontyngentów kinomanów ucieszy się tłum „oni już ich tak nie robią”.

W drodze na pierwszy pokaz prasowy „Po drugiej stronie wiatru” Wczoraj wieczorem starszy i mądry kolega wyznał, że ma bardzo ograniczone oczekiwania wobec filmu. Widział, na pewnym festiwalu wiele lat temu, kilka zestawów nagrań nakręconych i zmontowanych przez Orson Welles jednego z jego najwspanialszych niedokończonych projektów i nie był pewien, czy zespół, który zebrał się po latach kłótni o kontrakty, by z pozostałych materiałów nakręcić film fabularny, byłby w stanie wyciągnąć z tego kapelusza spójnego królika.

„Ale chodź”, powiedziałem do mojego przyjaciela. „Jesteśmy obecni w momencie historii kina! Jesteśmy zamknięci w nawiasie, w którym John O’Hara po raz pierwszy zobaczył „Obywatela Kane’a!” Pozwolił, że miałam rację w tym względzie (a przynajmniej nie całkiem się myliła; myślę, że akceptując moją pieprzoną analogię, był uprzejmy). Godzinę i czterdzieści minut później wyszliśmy z teatru oszołomieni w taki sposób, że tylko filmowiec taki jak Welles może cię w końcu ogłuszyć.

Co nie znaczy, że „Po drugiej stronie wiatru” jest arcydziełem. Mógłbym napisać kilka tysięcy słów o tym, co jest z tym nie tak lub „nie tak”. Od samego początku trzeba się do tego przyzwyczaić. Jego ekstrawagancka zarozumiałość polega na tym, że sam film jest sklecony z materiału filmowego w różnych formatach nakręconego przez dziennikarzy, naukowców i krytyków, przyjaciół i wrogów, legendy Hollywood Jake'a Hanaforda, kłującego bohatera, który z jakiegoś powodu pozwolił na tworzenie legionów takich ad hoc dokumentaliści, którzy zastrzelili go na przyjęciu urodzinowym. Na tej imprezie zamierza wyświetlić materiał filmowy ze swojego najnowszego filmu, również zatytułowanego „Po drugiej stronie wiatru”. Ta funkcja może nigdy nie zostać ukończona, ponieważ studio nie uratuje reżysera. I jego przywódca, John Dale (Robert Random) odszedł od niego.

Każdy, kto zna karierę Wellesa, może dostrzec podobieństwa między mistrzem a postacią z Hanaford, którą gra inna większa niż życie postać z Hollywood, przyjaciel Wellesa John Huston .

Ale ten film dodaje warstwy do uszkodzonego autora i jego kłopotliwej sytuacji. Hanaforda „ Wiatr ” jest praktycznie pornograficznym, chaotycznym, surrealistycznym, gorączkowym, kolorowym snem, w którym często naga Oja Kodar (której anonimowa postać, Indianin, Hanaford i ekipa noszą uporczywe pogardliwe rasistowskie przezwiska) ściga długowłosego Dale'a w typie motocyklisty. Ucieczka Dale'a mocno uderzyła w Hanaford i to w sposób, który jest trudny do przetworzenia. Jeden z inkwizytorów Hanaforda, dziennikarz filmowy grany przez Susan Strasberg , naprawdę kładzie się nacisk na teorię, że Hanaford jest represjonowanym homoseksualistą. A sam film nie zaprzecza temu jawnie.

Materiał narracyjny jest rozdawany przez oszałamiająco gorączkowe użycie języka filmowego. Jakość obrazu waha się od surowego filmu domowego po barokowy film klasy B, z niewiarygodnie szybkimi cięciami i dezorientującymi zbliżeniami (pomyśl o tym, jak Welles przedstawił Glenna Andersa w „Lady from Shanghai”). Trochę też zajmuje, aby przyzwyczaić się do wyglądu BARDZO lat 70. wszystkich w filmie i kawalkady graczy repertuarowych Welles, z których wszyscy słyszeli dzwonki o północy więcej niż raz w tym momencie swojego życia.

„Druga strona wiatru” to fascynujący film i oglądając ten montaż, przyszło mi do głowy, że Welles za jego życia pozostał niedokończony z założenia. Film, chociaż uderza w kulturę filmową, w tworzeniu której Welles miał niemały udział, jest także naczyniem dla własnej nienawiści Wellesa. Czy to dlatego, że został wezwany do robienia zdjęć w dawnych czasach, czy dlatego, że był zdeterminowany, aby być rygorystycznie szczerym wobec wizji swojego przyjaciela, którą równie dobrze mógł podzielić na zasadzie ogólnej, John Huston daje całkowicie wolny od próżności występ. Mam na myśli to, że mężczyzna przez cały czas wygląda jak piekło. Ani on, ani Welles nie dbali o siebie w tym momencie ich życia, a ich wspólny związek miłości/nienawiści do kina i przemysłu wydaje się pasować do ich wstydu z powodu hipokryzji i okrucieństw, które wyrządzili, aby urzeczywistnić swoją sztukę. Mówiąc o Jean-Luc Godard Welles z aprobatą przytoczył „pogardę” Godarda dla kina. W tym filmie Godard (który kiedyś powiedział o Wellesie „każdy z nas zawsze będzie mu wszystko winien”) spotyka swojego partnera w tym dziale – w końcu.

Zalecane

Francuska Dyspozytornia
Francuska Dyspozytornia

Dziwne, że tak zatłoczony, olśniewający, narzucający się wizualnie film pozostawia tyle miejsca na swobodne skojarzenia, ale tak jest.

Cannes 2022: Święty Pająk, Wiecznie Młody, Posłońce
Cannes 2022: Święty Pająk, Wiecznie Młody, Posłońce

Film o seryjnym mordercy, którego akcja rozgrywa się w Iranie, pamiętnik z francuskiej szkoły aktorskiej i brytyjska opowieść o ojcu i córce zadebiutowały na tegorocznym Cannes.

Sundance 2021 ogłasza wirtualny konkurs, premierę, tytuły o północy i nie tylko
Sundance 2021 ogłasza wirtualny konkurs, premierę, tytuły o północy i nie tylko

Ogłoszono pełny skład wirtualnego festiwalu Sundance w przyszłym miesiącu.

Podoba ci się ta twarz: skok w pustkę z okazji 40. rocznicy „Teksańskiej masakry piłą mechaniczną”
Podoba ci się ta twarz: skok w pustkę z okazji 40. rocznicy „Teksańskiej masakry piłą mechaniczną”

Historia i uznanie dla Teksańskiej masakry piłą mechaniczną w przeddzień ponownego wydania odrestaurowanej wersji 4K z okazji jej 40. rocznicy.

Comic-Con 2017: „Zygmunt i morskie potwory”, „Niebezpieczeństwo i jajka”, „Niko i miecz światła”
Comic-Con 2017: „Zygmunt i morskie potwory”, „Niebezpieczeństwo i jajka”, „Niko i miecz światła”

Wywiady z San Diego Comic-Con 2017 na temat trzech nowych serii Amazon Prime dla dzieci i ich rodzin.

Netflix „The G Word” z Adamem Conoverem pokazuje najlepsze i najgorsze rządy
Netflix „The G Word” z Adamem Conoverem pokazuje najlepsze i najgorsze rządy

Recenzja nowego serialu Adama Conovera o rządzie, którego premiera odbyła się 19 maja w serwisie Netflix.